Tajemnicze zbrodnie na Dolnym Śląsku. Morderstwo studentki z Wrocławia - Dolnyslaskinfo.pl

Tajemnicze zbrodnie na Dolnym Śląsku. Morderstwo studentki z Wrocławia

Ciało dziewczyny znaleziono w jeziorze, tydzień po śmierci. Co wydarzyło się 15 marca 2001 roku?
pexels.com

15 marca 2001 roku – studentka zarządzania tego dnia nie miała zajęć. Dorota studiowała we Wrocławiu, w którym było wiele możliwości spędzenia wolnego czasu. Razem ze znajomymi wybrała się do lokalu “Radio Bar”. Jednym z kolegów był chłopak o imieniu Mariusz. 21-letnia dziewczyna podobała się mężczyznom. Ubraniami potrafiła podkreślić swoją wysportowana sylwetkę, nic więc dziwnego, że wpadła w oko Mariuszowi.

Około 3 w nocy jeden ze współlokatorów Doroty powiedział, żeby wracali do domu. Dziewczyna posłuchała kolegi, podziękowała Mariuszowi za wspólny wieczór i wyszła. Na dworze chciała zapalić papierosa, jednak zorientowała się, że zostawiła zapalniczkę na stole. Wróciła więc do lokalu. Długo nie wracała i współlokator poszedł ją pospieszyć. Gdy wszedł, dziewczyna w towarzystwie Mariusza piła kolejnego drinka. Znajomi powiedzieli, że wracają do domu i zostawili Dorotę.

Następnego dnia Doroty nadal nie było w domu. Tydzień później ciało dziewczyny znaleziono w jeziorze. Na sekcji zwłok ujawniono liczne ślady pobicia, rany kłute klatki piersiowej i podcięte gardło. Na rękach widać było widać liczne rozcięcia, które wskazywały na to, że dziewczyna próbowała się bronić. 21-latka w dniu śmierci została także zgwałcona. Wszystkie te ślady niestety nie były wystarczające. Woda, w której ciało dziewczyny leżało tydzień wypłukała wszystkie dowody po sprawcy.

Zobacz też: Seryjny morderca z Dolnego Śląska. Jaki był motyw jego zbrodni?

Sprawcy

Znalezienie sprawców zajęło śledczym rok. Jak się okazało, w morderstwo było zamieszanych trzech mężczyzn, którzy byli już wcześniej znani policji. Mariusz N. nie odpowiedział za zbrodnie, gdyż powiesił się tuż przed odnalezieniem. Marcin P. poszedł na współpracę z policją i opowiedział o morderstwie. Z jego zeznań wynikało, że nie planowali zamordować Doroty. Początkowo chcieli ją zgwałcić, a następnie wywieźć do Niemiec w celu przeznaczenia jej do uprawiania prostytucji. Marcin P. opowiedział także o trzecim, najbrutalniejszym sprawcy – Dorianie R. To on zadał dziewczynie decydujące o jej życiu ciosy.

Zobacz też: Tajemnicze zbrodnie na Dolnym Śląsku. Morderstwo Stanisława w Lwówku Śląskim

Wyrok

Marcin P. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. O warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać w 2024 roku. Sąd stwierdził, że Dorian R. jest niezwykle brutalny i ma skłonności psychopatyczne. W trakcie procesu obrażał matkę zamordowanej Doroty, nie wyrażał skruchy i pokory. Skazano go na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Zobacz też: Tajemnicze zbrodnie na Dolnym Śląsku. Sprawa Ryszarda R. z Wałbrzycha

Źródło: Media

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.