Ciekawostki historyczne z Dolnego Śląska: Upiór z Rybnicy Leśnej - Dolnyslaskinfo.pl

Ciekawostki historyczne z Dolnego Śląska: Upiór z Rybnicy Leśnej

W 1709 roku niewielkie miasteczko w Sudetach - Rybnica Leśna była terroryzowana przez tajemniczego upiora.
Upiór z Rybnicy Leśnej
Cmentarz / fot. pixabay

Reimswaldau to dawna nazwa Rybnicy Leśnej. To niewielkie miasteczko w Sudetach w 1709 roku było miejscem, w którym działy się mroczne rzeczy.

Zobacz też: Ciekawostki historyczne: “Wilkołaki Dolnego Śląska”

Nocne odgłosy, okaleczanie domowych zwierząt, czy napady na kobiety. Zdaniem mieszkańców miasta za to wszystko odpowiadał tajemniczy wampir lub upiór.

Mieszkańcy Rybnicy Leśnej mieli swój typ odnośnie tego, kto jest wampirem. Ich zdaniem pod postacią wampira ludzi nawiedzał niejaki Georg Eichner. Mężczyzna ten prowadził dosyć spokojnie życie i nie wyróżniał się niczym na tle swoich sąsiadów.

Wszystko miało się zmienić, gdy Eichner zmienił wyznanie. Porzucił on wiarę katolicką i przeszedł na protestantyzm. Niedługo po tym mężczyzna zmarł i to właśnie wtedy miały dziać się dziwne rzeczy.

Wampir wstał z grobu

Zdaniem mieszkańców Eichner wstawał z grobu i pod postacią wampira straszył sąsiadów oraz okaleczał zwierzęta domowe. Siał on spustoszenie w niewielkiej miejscowości.

Długo zaprzeczała temu wdowa po Eichnerze, twierdząc, że zmarły nie jest wampirem. Mieszkańcy jednak bardzo mocno naciskali na ekshumacje, a wdowa wreszcie uległa.

Sołtys Rybnicy wysłał list do władcy tych ziem – Hrabiego Konrada von Hochberga, który rezydował na Zamku Książ. Arystokrata przystał na prośbę sołtysa, a nawet sam wyruszył do Rybnicy Leśnej w towarzystwie grabarza-egzorcysty.

Zobacz też: Książęta Dolnego Śląska: Henryk IV Prawy

Grabarz przyjrzał się zwłokom i stwierdził, że ciało znajduje się w normalnym stanie. Wyjątkiem od tego były: wątroba, serce oraz lewe kolano. Zdaniem eksperta to właśnie w tych częściach ciała Eichnera miało drzemać zło.

W konsekwencji ciało postanowiono przenieść w nieco bardziej ustronne miejsce, czyli na stary cmentarz kawałek dalej od wsi. Liczono na to, że w ten sposób ataki upiora ustaną.

Ataki wampira nie ustały

Jak się okazało takie rozwiązanie nie przyniosło skutków, a nawet pogorszyło sprawę. Po dwóch tygodniach spokoju upiór powrócił do Rybnicy Leśnej. Pod postacią czarnego psa oraz wielkiej wiewiórki miał on napadać na młode kobiety oraz molestować je.

To spowodowało, że sprawą trzeba było się ponownie zająć. Hrabia postanowił wysłać 8 żołnierzy, którzy dzień i noc mieli pełnić wartę nad grobem domniemanego wampira. Z ich relacji wynikało, że z domu Eichnera słychać było tajemnicze odgłosy, a zdarzało się także, że nad głowami strażników przelatywał mroczny, czarny ptak.

Postanowiono sięgnąć po bardziej radykalne środki i raz na zawsze rozprawić się z wampirem. We wrześniu 1709 roku wykopano trumnę i postanowiono “zabić wampira”. Zdecydowano o odcięciu wampirowi głowy oraz o przebiciu serca osikowym kołkiem. Ciało zostało następnie spalone. Co ciekawe, wszystkiemu przyglądał się Hrabia, który osobiście przyglądał się całemu wydarzeniu.

Ostateczne rozprawienie się z wampirem przyniosło skutek. Ataki w Rybnicy Leśnej ustały, a jedyne niepokojące zjawisko jakie miało miejsce to runięcie świeżo co naprawionego muru, który miał zatrzymywać wampira. Po tym incydencie upiór przestał nawiedzać Rybnicę Leśną.

Źródło: media

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *