Sołtys wsi Wirki ciągnęła psa po jezdni. Brego odzyskuje siły - Dolnyslaskinfo.pl

Sołtys wsi Wirki ciągnęła psa po jezdni. Brego odzyskuje siły

Jeszcze ponad miesiąc temy Brego był czworonogiem z licznymi ranami, jakie zadała mu właścicielka. Teraz piesek jest szczęśliwy i odzyskuje siły.
fot. Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Świdnicy

Sołtys Teresa M. 6 kwietnia przywiązała swojego psa do samochodowego haka, a następnie ruszyła pojazdem, ciągnąc czworonoga po lokalnej jezdni. Tłumaczenia kobiety o tym, że pies uciekał i chciała go w ten sposób doprowadzić do domu były bezpodstawne. Zwierzę, podczas ciągnięcia go po chodniku, doznało wielu obrażeń. Sołtys została zatrzymana, a pies trafił do schroniska w Świdnicy.

59-latka usłyszała zarzuty znęcania się nad swoim czworonogiem ze szczególnym okrucieństwem. Kobieta złożyła zeznania, do których częściowo się przyznała.

Pies był mocno poobijany. Miał zdartą łapę i krwawiącą ranę z korpusu. Wczoraj dostał leki, dzisiaj jest pod opieką w przychodni weterynaryjnej Bartosza Podczasiaka. Mimo obrażeń jest niezwykle żywotny, a przy tym grzeczny i bardzo cierpliwy.

Mówiła Adrianna Kaszuba, prezes Fundacji Mam Pomysł portalowi swidnica24.pl

Brego odzyskuje siły. Jest radosnym czworonogiem

Brego niczym już nie przypomina przerażonego psa trzymanego na łańcuchu. Po ponad miesiącu rekonwalescencji jest szczęśliwym czworonogiem. W wyzdrowieniu czworonoga pomogła zbiórka pieniędzy, dzięki której udało się zebrać 17 tysięcy złotych.

Teresa M. nie zrezygnowała z pełnienia funkcji sołtysa. Z tej funkcji mogą ją odwołać mieszkańcy. Wójt zapewnia, że wraz z luzowaniem obostrzeń zorganizuje zebranie.

Teresie M. grozi 5 lat pozbawienia wolności. Dopóki sytuacja się nie wyjaśni Bergo nie może trafić do innej rodziny.

>