Arkadiusz H., były proboszcz z Sycowa, skazany za molestowanie nastolatka - Dolnyslaskinfo.pl

Arkadiusz H., były proboszcz z Sycowa, skazany za molestowanie nastolatka

Proces rozpoczął się w zeszłym tygodniu, a dzisiaj Arkadiusz H. usłyszał wyrok bezwzględnego więzienia. Ofiary duchownego czekały na to przez wiele lat. Wyrok jest nieprawomocny.
pixabay.com

Były proboszcz z Sycowa Arkadiusz H. we wtorek, 2-go marca, stanął przed sądem w Pleszewie. Ksiądz miał się dopuszczać molestowania seksualnego na ministrantach w parafii w Sycowie i Pleszewie. Takie zarzuty usłyszał też w sądzie. Za dokonane przestępstwa Arkadiuszowi H. groziło 12 lat pozbawienia wolności.

Sytuacja była nagłośniona za sprawą filmu braci Sekielskich “Zabawa w chowanego”. Dzisiaj, 8-go marca, duchowny został skazany przez Sąd Rejonowy w Pleszewie na 3 lata więzienia za molestowanie Bartłomieja Pankowiaka oraz zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą do 10 lat. Wyrok nie jest prawomocny.

Molestował co najmniej ośmiu chłopaków

W filmie braci Sekielskich Arkadiusz H. został oskarżony o molestowanie seksualne trzech mężczyzn. Po premierze zgłosiły się kolejne osoby, które padły ofiarą duchownego. Wśród nich byli ministranci. Tylko wobec jednej z ofiar prokuratura wszczęła postępowanie. Reszta zarzutów uległa przedawnieniu, dlatego śledztwa zostały umorzone.

Podczas rozprawy, 2-go marca duchowny przeprosił:

Chcę z głębi serca pokornego bardzo serdecznie przeprosić. Jeszcze raz powtarzam – bardzo mocno przeprosić pana Bartłomieja Pankowiaka, który wnosi dzisiaj w swoim oskarżeniu. Mam świadomość i poczucie ogromnej szkody, jaką przez swoją słabość ludzką, nieudolność, grzeszność dokonałem wobec pana Bartłomieja

Podkreślił również, że nie chciał wyrządzić nikomu krzywdy:

Ludzka słabość spowodowała, że dzisiaj, na podstawie także minionych miesięcy, wielu przemyśleń, wielu modlitw, przeproszenia w duchu i modlitwy wstawienniczej w intencji osoby pokrzywdzonej, raz jeszcze wyznaję ze skruchą swoją winę. I proszę pana Bartłomieja P. o wybaczenie moich słabości, moich grzechów i wnoszę o łaskę takiego braterskiego pojednania – jeśli jest to możliwe – ze strony osoby pokrzywdzonej przeze mnie. Bardzo serdecznie żałuję raz jeszcze. I mam świadomość, tak wiele zła swoją słabością, grzesznością dopuściłem się wobec pana Bartłomieja.

>