Zbrodnie na Dolnym Śląsku. Makabryczne zabójstwo 9-letniego chłopca z rąk trenera - Dolnyslaskinfo.pl

Zbrodnie na Dolnym Śląsku. Makabryczne zabójstwo 9-letniego chłopca z rąk trenera

9-letni Sebastian był zafascynowany sztukami walki. Za namową trenera wybrał się na zawody, które były tylko próbą zbawienia chłopca do lasu.
pexels.com

5 maja 2006 roku matka 9-letniego Sebastiana zgłosiła na Komisariacie Policji w Boguszowie-Gorcach zaginięcie syna. Według zeznań chłopiec wyszedł rano na zawody sportowe do szkoły, ale nie dotarł do niej. W poszukiwania chłopca zaangażowały się setki mieszkańców, policja, ratownicy GOPR oraz funkcjonariusze straży granicznej i miejskiej. Co wydarzyło się 16 lat temu?

Zobacz też: Zbrodnie na Dolnym Śląsku. Historia mordercy “złomiarza” z Komornik

Morderstwo 9-latka

Daniel K. był trenerem sztuk walki, które były jednym z największych zainteresowań 9-latka. 33-latek był lubiany wśród uczniów, a chłopiec ufał mu bezgranicznie. Pewnego dnia dziecko za namową trenera zrezygnowało z udziału w lekcjach i wybrało się z 33-latkiem na zawody. Jak się okazało, był to tylko pretekst, żeby zwabić chłopca i dokonać makabrycznej zbrodni.

Na podstawie zebranych w śledztwie danych zatrzymano 33-letniego trenera. Daniel K. zwabił swojego 9-letniego podopiecznego do lasu, przywiązał chłopca do drzewa i z zimną krwią poderżnął mu gardło. Następnie, we wcześniej przygotowanym dole, zakopał ciało. Mężczyzna początkowo twierdził, że znalazł ciało zamordowanego chłopca w lesie, jednak w toku dalszych przesłuchań przyznał się do winy. Wskazał miejsce w lesie na terenie Boguszowa, w którym zakopał zwłoki chłopca. Twierdził, że motywem działania była chęć wymuszenia od rodziców dziecka okupu.

Wyrok

Prokuratura domagała się dla Daniela K. kary dożywotniego pozbawienia wolności. Ostatecznie sąd uznał mężczyznę za winnego zabójstwa Sebastiana i wymierzył mu karę w wysokości 25 lat pozbawienia wolności.

Zobacz też: Skorpion. Seryjny morderca z Dolnego Śląska

Źródło: Media

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.