W Ścinawie mają dość swojego samorządu. Czy dojdzie do referendum? - Dolnyslaskinfo.pl

W Ścinawie mają dość swojego samorządu. Czy dojdzie do referendum?

Zadłużanie gminy, arogancja a także łamanie standardów demokracji - to tylko część z zarzutów, jaka pada w kierunku Krystiana Kosztyły, burmistrza gminy Ścinawa oraz radnych. W gminie powstała inicjatywa zorganizowania referendum o odwołanie burmistrza i rady. Aby jednak do tego doszło, muszą zebrać podpisy od prawie 900 mieszkańców.
Ścinawa
fot. wikimedia

Czy burmistrz i rada zostaną odwołani?

W Ścinawie ruszyła zbiórka podpisów potrzebnych do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza i całej rady przed zakończeniem kadencji. Aby do tego doszło, pod wnioskiem musi podpisać się prawie 900 mieszkańców gminy. Organizatorom nie brakuje jednak zapału, i zapraszają do współpracy wszystkich, dla których ważne są “wartości demokratyczne, i przyszłość naszej Małej Ojczyzny“. Dotarliśmy do treści apelu, który wystosowali lokalni działacze:

Oświadczenie Inicjatorów Referendum

Szanowni Państwo, mieszkańcy gminy Ścinawa. Referendum jest podstawą demokratycznego państwa i wolnej samorządności. Jest ono nie zbywalnym, gwarantowanym przez konstytucje RP prawem każdego obywatela. Dlatego korzystając z tych uprawnień jako suweren, podjęliśmy inicjatywę referendalną, pozostając w przekonaniu, że władzę zwierzchnią sprawują obywatele. Grupa inicjatywna w składzie: Krzysztof Wojtowicz jako pełnomocnik inicjatywy referendalnej, Stanisław Rorzkowski, Ewa Kazimierczak, Marcin Nowicki, Grzegorz Reka, Mateusz Kazimierczak wspierana przez organizacje społeczne i setki mieszkańców gminy Ścinawa wychodząc naprzeciw pogarszającej się sytuacji, która od jakiegoś czasu panuje w nasze gminie. Uznaliśmy, że najlepszym sposobem będzie możliwość wypowiedzenie się mieszkańców poprzez referendum lokalne. Niech poprzez ten akt demokracji, społeczność gminy Ścinawa sama zdecyduje o dalszych losach gminy. Działania władzy, jej lekceważenie prawa oraz demokratycznego obyczaju zmusza nas do wyrażenia stanowczego sprzeciwu. Nie godzimy się na drastyczne zadłużanie gminy. Dotychczasowe inwestycje nie wychodziły naprzeciw realnym potrzebom mieszkańców, a doprowadziły do znacznego zadłużenia, które może doprowadzić do utraty płynności finansowej . Władza inwestowała w drogie projekty drugo, a nawet trzecioplanowe, a nie skupiła się na realnych potrzebach. Fundusze europejskie powinny być zdobywane na tworzenie inwestycji potrzebnych mieszkańcom, a nie na urealnianie wizji garstki ludzi. Nie ma też naszej zgody na notoryczne nie przestrzeganie prawa, na brak jawności , transparentności i przejrzystości w działalności Burmistrza Ścinawy i Rady Miejskiej, na arogancję i butę władzy. Uważamy to, za łamanie podstawowych elementów demokracji samorządowej. Nie chcemy Ścinawy zamkniętej dla zwykłych mieszkańców, gdzie władza nie realizuje naszych potrzeb, a uległa jest na drogie, wizjonerskie projekty ludzi z zewnątrz, nie mających żadnych więzi i nie utożsamiających się z Naszą gminą. Chcielibyśmy, żeby w Ścinawie było miejsce dla wszystkich ludzi bez względu na poglądy polityczne. Naszym dążeniem jest doprowadzenie do respektowania przez władzę praw i woli wszystkich mieszkańców, poprzez konsultacje społeczne, debaty, uczciwe rozpatrywanie wniosków i stworzenie Budżetu Obywatelskiego. Chcemy, by władza po prostu z nami rozmawiała, a jej decyzje były podejmowane wspólnie z ludźmi, a nie w zaciszu gabinetów. U podstaw naszej inicjatywy stoi wyjście w stronę realnych potrzeb mieszkańców Ścinawy i całej gminy, takich jak: sieć wodociągowa, kanalizacja, drogi i chodniki, rewitalizacja zieleni, czy tak pożądany przyzwoity basen. Mamy już dość karmienia nas wizualizacjami z których nic nie wynika. Zależy nam na poprawieniu estetyki naszego miasta i wsi gminnych. Priorytetem, są dla nas ludzie młodzi, którym należy zapewnić „dobry start” i tym samym zachęcić ich do pozostania w naszej gminie. Godziwe warunki nauki dla naszych dzieci, stworzenie żłobka, miejsca spotkań dla dzieci i młodzieży i większej ilości zajęć pozalekcyjnych w placówkach oświatowych, są rzeczą nadrzędną i winny być realizowane natychmiast. Chcielibyśmy także położyć większy nacisk na kształtowanie kultury i tożsamości gminy, jednym z tych elementów jest konieczność utworzenia „Muzeum Ziemi Ścinawskiej”, jako symbolu pamięci i dziedzictwa kulturowego ścinawskiej społeczności. Jako grupa inicjatywna odcinamy się od przeszłości politycznej gminy. Dlatego też zapraszamy do współdziałania wszystkich, dla których ważne są wartości demokratyczne, i przyszłość naszej Małej Ojczyzny. Łączy nas to, że chcemy nadal mieszkać w miejscu, w którym nikt nie będzie nam nakazywał jak mamy żyć i jakie wartości wyznawać, a władza znów będzie współpracować z mieszkańcami i na ich korzyść. Wspólnie z Państwem, możemy przywrócić w gminie ład prawny i porządek, a przede wszystkim zadbać o realne potrzeby mieszkańców. To Państwo, jako mieszkańcy jesteście w tej gminie Gospodarzem i Władzą.

Inicjatorzy Referendum Lokalnego.

Zobacz też: Układ ścinawski. Samorządowcy drenują gminę z ogromnych pieniędzy

Skąd taka decyzja? Według autorów wniosku, obecna władza lekceważy mieszkańców, a gmina cierpi przez nietrafione, drogie inwestycje. Jednym z punktów zapalnych jest niedawna eskalacja kryzysu związanego z jakością wody w gminie. Mieszkańcy okolicznych sołectw notorycznie miewają problemy z dostępnością do bieżącej wody w swoich domostwach, a tam gdzie woda płynie w kranie, zadziwiająco szybko wyczerpują się filtry. Więcej o sprawie pisaliśmy na naszym portalu.

Referenda lokalne w Polsce? Większość z nich kończy się zbyt niską frekwencją

Sam wniosek to jednak tylko początek drogi. Według polskiego prawa, aby lokalny komisarz wyborczy mógł zwołać referendum, pod wnioskiem musi podpisać się co najmniej 10% uprawnionych do głosowania mieszkańców. W przypadku gminy Ścinawa to niecałe 900 osób. Wiele projektów upada już na tym etapie. To jednak nie koniec wymagań. Aby referendum było wiążące, musi w nim wziąć udział 3/5 uprawnionych wyborców. Oznacza to, że wskazani samorządowcy mogą nawet “przegrać” referendum, ale utrzymać się na stanowisku jeśli weźmie w nim udział za mało mieszkańców.

Jak pokazuje doświadczenie, Polacy raczej niechętnie korzystają z możliwości zorganizowania referendum. Jak podaje portal Prawo.pl, od początku obecnej kadencji samorządów, w kraju zorganizowano 44 referenda w sprawie odwołania członka lub członków samorządu, z czego aż 38 było nieważnych. Bardzo często wzięci pod lupę włodarze nakłaniają swoich zwolenników, aby celowo nie szli do referendum, po to by nie “podbijać” frekwencji. W większości przypadków taka strategia przynosi sukces.

>