Ostra ocena współpracy Polskiego Związku Biathlonu z Dusznikami-Zdrój w sprawie Mistrzostw Europy w biathlonie - Dolnyslaskinfo.pl

Ostra ocena współpracy Polskiego Związku Biathlonu z Dusznikami-Zdrój w sprawie Mistrzostw Europy w biathlonie

Prof. Zbigniew Waśkiewicz, prezes Polskiego Związku Biathlonu ostro wypowiedział się na temat organizacji Mistrzostw Europy w biathlonie w Dusznikach-Zdroju (styczeń 2021 r). Według szefa PZBiath na ten moment współpraca z Dusznikami wisi na włosku. Zarzucił stronie dusznickiej m.in. niekompetencję i lekceważenie PZBiath. Ocenił również, że dusznicki obiekt powinien być uzupełnieniem powstającego w Jakuszycach Dolnośląskiego Centrum Sportu.

W czwartek 27.05.2021 prof. Zbigniew Waśkiewicz, prezes Polskiego Związku Biathlonu był gościem prowadzonej w systemie zdalnym 35. sesji Rady Miasta Duszniki-Zdrój. Inicjatorem zaproszenia szefa PZBiath był radny Wojciech Kuklis, który wystąpił do Polskiego Związku Biathlonu o sprawozdanie finansowe z przeprowadzonych w styczniu 2021 r. w Dusznikach Mistrzostw Europy w biathlonie. Radnego zaniepokoiły m.in. nieprawidłowości w rozliczeniach faktur, które nie potwierdzały doskonałych wyników przedstawionych przez dyrektorkę dusznickiego Miejskiego Ośrodka Kultury i Sportu, Magdalenę Kijankę, podczas marcowej sesji RM.

Jej zdaniem zawody zakończyły się nie tylko sukcesem sportowym, ale i organizacyjnym oraz finansowym. Radny Wojciech Kuklis zadał prof. Waśkiewiczowi pytania dotyczące oceny organizacji ME, współpracy pomiędzy PZBiath a stroną dusznicką, perspektyw na przyszłość i rozliczeń finansowych.


Ostra ocena współpracy

Niestety mnie i moim pracownikom ta współpraca kojarzy się z nieustającą walką i nie do końca wiemy, dlaczego tak to się odbywa.

– rozpoczął prezes PZBiath.

Zdaniem Zbigniewa Waśkiewicza pracownicy Polskiego Związku Biathlonu odczuwają niechęć, łącząca się niemal z absolutną odmową współpracy z Dusznikami. Skarżą się oni na nieterminowość strony dusznickiej (w tym odpowiedzi na proste maile), niekompetencję a także lekceważący stosunek do ludzi. Problem ten dotyczył także pracowników światowej organizacji jaką jest Międzynarodowa Unia Biathlonu (IBU).

Mam opinię pracowników, którzy byli odpowiedzialni za tę imprezę (red. ME). Praktycznie o wszystko musieli się dopominać, molestować mailami, przypominać wielokrotnie o terminach, które w większości przypadków były wielokrotnie przekraczane.

– mówił prof. Waśkiewicz.

Takie podejście strony dusznickiej torpedowało m.in. systematyczność pracy osób z PZBiath i IBU. Szef Polskiego Związku Biathlonu dodał, że w ciągu roku organizują kilkadziesiąt imprez, ale z nikim nie współpracowało im się tak ciężko jak z Dusznikami. Sporna okazała się być także kwestia kompetencyjna.

Narzucano nam, że dotacja z IBU, która w stu procentach była własnością światowej federacji oraz Polskiego Związku Biathlonu musi być w całości przekazana do MOKiSu jako organizatora co było kompletnie niezgodne z umową.

– wyjaśniał Zbigniew Waśkiewicz.

Problematyczna okazała się być dotacja z Ministerstwa Sportu w kwocie 950 tys zł. Zgodnie z regulaminem konkursu, o środki ubiegać się mógł Polski Związek Biathlonu a nie MOKiS. Konsekwencją sporu kompetencyjnego był fakt, że pieniądze te przepadły. Prezes PZBiath pogratulował burmistrzowi, że błyskawicznie udało mu się spowodować, że Polski Związek Biathlonu mógł ubiegać się o środki w wysokości 750 tys. zł z rezerwy budżetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przypomnijmy, że burmistrz Dusznik, Piotr Lewandowski, jest ściśle powiązany z ministrem Michałem Dworczykiem, szefem KPRM.

Dla mnie to była ogromna obawa i niepokój, ponieważ środki te są rozdzielane według uznania pana premiera. Obarczone są one bardzo dużym ryzykiem dla beneficjenta, ponieważ są ściśle kontrolowane i przyznanie ich podlega ścisłym wymogom. Wystąpiliśmy o nie na prośbę pana burmistrza żeby ratować sytuację finansową

– ocenił prof. Zbigniew Waśkiewicz.

Mimo, że beneficjentem i wnioskodawcą była krajowa federacja biathlonu, to na rozmowy do KPRM udała się strona dusznicka choć nie wiadomo w jakiej formie, próbując narzucić swoje wymagania. Przedstawiciel PZBiath nie został wysłuchany. Zgodnie z wytycznymi narzuconymi przez umowę z IBU prezes Polskiego Związku Biathlonu zwrócił się mailowo do Dusznik z prośbą o wytypowanie kandydatów do Komitetu Organizacyjnego mistrzostw – kandydatur nie otrzymał, w zamian zaproponowano mu udział w komitecie honorowym imprezy. Członkowie komitetu organizacyjnego otrzymali łącznie 32 500 zł wynagrodzenia (10 000 zł dyrektor, 8 000 zł z-ca dyrektora, 5 500 zł pomoc administracyjna a 9 000 zł pomoc techniczna).

Przewodniczącą komitetu mianowana przez stronę dusznicką została Magdalena Kijanka, dyrektorka MOKiS, która utajniła dane pozostałych osób wchodzących w skład tego gremium, tłumacząc się przepisami RODO

powiedział radny Wojciech Kuklis.

Zdaniem prof. Waśkiewicza współpraca z Dusznikami wywołała ogromny niesmak wśród pracowników PZBiath i ocenia, że szanse na zaangażowanie się Polskiego Związku Biathlonu w przyszłe imprezy na Tauron Duszniki Arena są niewielkie. Poczuli się oni wykorzystani jako „worek z pieniędzmi” i dodatek do ekipy dusznickiej. Sam kooperację z Dusznikami ocenia negatywnie, natomiast cieszy go fakt przeprowadzenia ME w uzdrowisku, które ze względu na kłopoty pogodowe w przeszłości mogło utracić organizację zawodów. Zdaniem prezesa PZBiath impreza była udana, przy czym nie zabrakło zarzutów odnośnie przestrzegania obostrzeń covidowych, w tym imprezy dla wolontariuszy, za którą IBU obniżyła dotację o kwotę 5 000 euro.

Burmistrz Piotr Lewandowski twierdzi, że sprawa obostrzeń pandemicznych była wręcz wzorcową i potężną operacją, poza wspomnianym eventem. Bronił się również tym, że miasto na własny koszt przetestowało wszystkich pracowników hoteli, w których zakwaterowane były ekipy sportowców. Ocenił, że rola PZBiath w organizacji mistrzostw była bardzo duża a opóźnienia terminowe ze strony Dusznik tłumaczył brakiem pewności co do sponsoringu oraz innymi przyczynami niezależnymi od organizatora. Liczy również na dalszą współpracę miasta z Polskim Związkiem Biathlonu przy poprawie niedociągnięć.

Mam wrażenie, że my się nadal nie rozumiemy panie burmistrzu

kontynuował prezes Waśkiewicz.

Jego zdaniem w innych miejscowościach, w których odbywały się zawody międzynarodowe, w tym najwyższej rangi, nie było kłopotów z opóźnieniami a kwestie przeprowadzania testów na obecność wirusa SARS-Cov2 są standardem a nie powodem do chwalenia się.

Perypetie finansowe

Prezes Waśkiewicz podczas sesji przekazał informację, że PZBiath otrzymał ze strony dusznickiej szereg faktur, które nie tylko nie spełniały wymogów rozliczeniowych, ale były wręcz absurdalne. Kwestię rozliczeń ocenił jako totalny bałagan, przede wszystkim pod względem podatkowym. Polski Związek Biathlonu musiał w związku z tym zwrócić 20 000 zł dotacji do KPRM. Kontrowersje budziły również rozliczenia noclegów – federacje biorące udział w ME w Dusznikach otrzymały od IBU dotację w wysokości 30 euro za zawodnika, natomiast MOKiS wystawiał im faktury w wysokości 35 euro. Z informacji przedstawionych przez prof. Waśkiewicza w wielu krajach, zwłaszcza alpejskich, organizacje turystyczne i hotelarskie obniżają koszty zakwaterowania federacjom w trakcie zawodów by te przyjeżdżały do nich np. na zgrupowania. Jak powiedział szef PZBiath część ekip skarżyła się, że standard zakwaterowania w Dusznikach nie był adekwatne do ceny jaką przyszło im za nie zapłacić.

Burmistrz Piotr Lewandowski, odnosząc się do tej sprawy, ocenił, że prof. Zbigniew Waśkiewicz ma bardzo krótki staż na stanowisku prezesa Polskiego Związku Biathlonu i być może nie wiedział jak ta kwestia wyglądała wcześniej. Sposób naliczania opłat za noclegi został władzom Dusznik przedstawiony w 2015 r. przez ówczesną prezeskę PZBiath Dagmarę Gerasimuk podczas pierwszych w uzdrowisku zawodów IBU CUP i nadal jest stosowany a każde 5 euro nadwyżki przekazane zostało na poczet organizacji zawodów.

Na argument dotyczący krótkiego stażu jako prezesa PZBiath prof. Zbigniew Waśkiewicz odpowiedział

Ja nie wiem co pan burmistrz robił w 2006 r. ale ja już wtedy miałem przyjemność być na posiedzeniu Rady Miasta Duszniki i rozmawiać o przyszłości biathlonu, który wtedy był w dramatycznej sytuacji.

Niepewna przyszłość

Radny Kuklis zapytał prezesa Waśkiewicza o to czy problemy przy organizacji ME w Dusznikach miały wpływ na brak międzynarodowych imprez na Tauron Duszniki Arena w najbliższych latach (ostatnią ma być Puchar IBU w roku 2022). Szef PZBiath nie ma oficjalnych wiadomości w tej sprawie, ale jego zdaniem kłopoty z organizacją tegorocznej imprezy czy odwoływanie zawodów w latach ubiegłych, niewątpliwie miały wpływ na fakt, że IBU dała Dusznikom odpocząć na jakiś czas od organizacji zawodów międzynarodowych.

Burmistrz odparł ten zarzut, powołując się na rozmowę z Felixem Bitterlingiem, dyrektorem ds. sportowych i zawodów w IBU. Jego zdaniem Dusznik nie uwzględniono w kalendarzu zawodów ze względu na pandemię i odwołane zawody w wielu miastach, które otrzymają zadośćuczynienie organizacji zawodów w następnych latach a także z powodu braku zaangażowania się w imprezy lokalnego klubu sportowego i lokalnej społeczności.

Wydaje mi się panie burmistrzu, że nie zrozumiał pan Felixa. Tu nie chodzi o klub sportowy, ale powołanie stałego komitetu organizacyjnego. Takiego nie ma, ponieważ w ramach trójstronnej umowy z IBU takowy powołuje się na podstawie uchwały Polskiego Związku Biathlonu. Takiej nie podjęto, gdyż nie przedstawiliście kandydatów do komitetu

– podsumował Zbigniew Waśkiewicz.

Nie wiadomo co dalej z imprezami na Tauron Duszniki Arena

Wniosek o jakąkolwiek imprezę międzynarodową musi zostać zaakceptowany przez związek krajowy. My na dzień dzisiejszy nie widzimy żadnych argumentów, żeby cokolwiek akceptować, jeśli nie zmieni się podejście ze strony Dusznik

przekazał szef PZBiath.

Dodał, że Duszniki przez lata nie wypracowały sobie zespołu ludzi oddanych biathlonowi. Poinformował również radnych, że Zarząd PZBiath upoważnił go do zerwania umowy z MOKiSem na organizację ostatnich Mistrzostw Europy. Radny Piotr Zilbert zapytał m.in o możliwość organizacji zawodów Pucharu Świata na Tauron Duszniki Arena oraz konkurencyjność budowanego na Polanie Jakuszyckiej Dolnośląskiego Centrum Sportu.

Zapewnia się nas cały czas, że po tych wielkich inwestycjach na Jamrozowej Polanie, moim zdaniem zupełnie nieudanych, takie zawody będą możliwe, a nawet jak wspomniał pan burmistrz na antenie Radia Wałbrzych, Duszniki mogłyby organizować olimpiadę

powiedział radny Zilbert.

Ta sama delegacja IBU, która oceniała Tauron Duszniki Arenę przed ME, odwiedziła obiekt w Jakuszycach, a w zasadzie jeszcze plac budowy. Na jego temat mówi się w światowej organizacji bardzo dużo i z entuzjazmem. Jest zaprojektowany od podstaw by spełniać najwyższe standardy federacji IBU i FIS

poinformował Zbigniew Waśkiewicz.

Jego zdaniem warunki do otrzymania licencji A, która pozwala na przeprowadzanie zawodów Pucharu Świata, są w Dusznikach możliwe do spełnienia, ale największym problemem miasta jest brak miejsca.

Posiadanie tego certyfikatu nie gwarantuje jednak przyznania imprezy rangi Pucharu Świata – na świecie jest około 30 obiektów z licencją A a tylko w 11 z nich organizowane są imprezy najwyższej rangi. Prezes Polskiego Związku Biathlonu wspomniał również o nowych obiektach biathlonowych powstających w Polsce, co wiąże się z tym, że będą one brane pod uwagę w przyznawaniu zawodów krajowych.

Zdaniem prof. Waśkiewicza dusznicki samorząd powinien zastanowić się nad sensem starań o Puchar Świata – jak twierdzi dusznicki obiekt może być świetnym uzupełnieniem dla ośrodka w Jakuszycach. Radny Zilbert skomentował, że kłopoty ze śniegiem, które dwukrotnie w ostatnich latach doprowadziły do odwołania imprez w Dusznikach mogły być czynnikiem, które w istotny sposób wpłynęły na decyzję IBU by obiekt na Jamrozowej Polanie na jakiś czas wyłączyć z organizacji międzynarodowych zawodów. Prezes Zbigniew Waśkiewicz dodał, że wielokrotnie PZBiath sugerował stronie dusznickiej rozwiązanie, które sprawdziło się w wielu miastach na świecie, czyli bank śniegu – wyprodukowanie 70 000 m3 śniegu i przykrycie go odpowiednią warstwą trocin oraz specjalnych folii, gwarantuje, że na zimę wystarczy go na podstawową warstwę, niezbędną do przeprowadzenia zawodów. Piotr Zilbert dodał, że w Dusznikach wybudowano tego typu bank, który kosztował ok. 700 000 zł, ale niestety śniegu w nim brakuje.

Komentarze

Wystąpienie prof. Zbigniewa Waśkiewicza podsumował radny Ryszard Olszewski.

Dziękuję za przedstawienie tej sytuacji. Nam mówiono co innego, wszystko było cukrowane, a pan (prof. Waśkiewicz) przedstawił to ze swojej strony, że jest gorzej niż źle

powiedział radny, kojarzony do tej pory z obozem proburmistrzowskim.

To spotkanie było potrzebne żeby obnażyć kłamstwa jakie były przestawiane radzie przez burmistrza i dyrektorkę MOKiS

podsumował w rozmowie z redakcją radny Wojciech Kuklis.

Z wielką uwagą wsłuchiwałem się w ostatnią sesję Rady Miejskiej w Dusznikach-Zdroju, której gościem specjalnym był pan prof. Zbigniew Waśkiewicz. Uważam, że powinni jej wysłuchać wszyscy, którym zależy na dobru Naszego Miasta. Dlaczego? Mogliśmy usłyszeć głos osoby cieszącej się autorytetem na arenie międzynarodowej, fachowca m.in. w tej dyscyplinie sportu. Jednocześnie osoby, która darzy Duszniki-Zdrój nieskrywaną sympatią, ale także obiektywnie patrzącą na to, co się u nas dzieje.

A dzieje się źle, bardzo źle. Jako Stowarzyszenie „Libra” dużo mówiliśmy o tym podczas ostatniego roku, jednak ze strony obecnego burmistrza spadały (i nadal spadają) na nas zarzuty, że wprowadzamy duszniczan w błąd, że wymyślamy sztuczne problemy. Tymczasem, po wczorajszej sesji, można jasno stwierdzić kto tak naprawdę wprowadza w błąd mieszkańców Dusznik-Zdroju.

I jeszcze jedno. Wśród komentarzy osób, które zapoznały się z wczorajszym wystąpieniem Pana Prezesa Waśkiewicza, najczęstszym słowem jakie słyszałem, jest słowo: „szok”. Natomiast ja osobiście jestem smutny i jeszcze bardziej zaniepokojony. Smutny, bo dobre imię naszego miasta po raz kolejny zostało narażone na uszczerbek. A mocniej jeszcze zaniepokojony, bo jeśli tak są przygotowywane imprezy najważniejsze i sztandarowe (według obecnych władz) dla Dusznik-Zdroju, to na jakim poziomie funkcjonują pozostałe sfery życia publicznego? Jaki jest prawdziwy obraz finansów, prawdziwy stan infrastruktury, rzeczywisty poziom bezpieczeństwa itd.? Prawdziwy, a nie kreowany i wyczarowywany. Dopóki tego nie ustalimy, nie ruszymy nawet z miejsca, żeby zacząć realnie odbudowywać coraz bardziej podupadający prestiż Dusznik

wyjaśnia Przemysław Kuklis, prezes Stowarzyszenia „Libra”, które było inicjatorem referendum w sprawie odwołania Piotra Lewandowskiego z funkcji burmistrza przed upływem kadencji.

Tauron Duszniki Arena to jeden z najnowocześniejszych obiektów biathlonowych w kraju. Powstał w latach 80. XX w. W ostatnim czasie, zwłaszcza od 2016 r., poddawany jest modernizacjom, które kosztowały blisko 30 mln zł. Inwestycję mocno wspierał minister Michał Dworczyk (PiS), poseł regionu wałbrzyskiego. Warto dodać, że ostatnie inwestycje rozpoczęły się już po ogłoszeniu budowy Dolnośląskiego Centrum Sportu na Polanie Jakuszyckiej.

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>