Legendy z Dolnego Śląska. O zamku Homole - Dolnyslaskinfo.pl

Legendy z Dolnego Śląska. O zamku Homole

Dolny Śląsk jest pełny tajemnic i niesamowitych historii. Przedstawiamy legendę o zamku Homole, położonym wsi Zielone Ludowe.
Legendy z Dolnego Śląska. O zamku Homole
Legendy z Dolnego Śląska. O zamku Homole, fot. facebook.com

Na Wzgórzu Lewińskim, we wsi Zielone Ludowe znajdują się ruiny zamku Homole. Wiąże się z nimi legenda o pewnej Białej Pani, która niegdyś go zamieszkiwała.

Legenda o zamku Homole

Dawny władca Zamku Homole miał przepiękną i młodą żonę, która swą urodą zachwycała mieszkańców powiatu kłodzkiego. Pewnego dnia na zamku zjawił się przystojny rycerz, który zakochał się w kobiecie, która odwzajemniła uczucie. Nie chciała jednak opuścić męża i uciec z zamku wraz z kochankiem.

Rycerz postanowił zostać w zamku Homole, aby nie opuścić swej ukochanej. Pewnego jesiennego dnia władca z żoną oraz rycerz siedzieli w komnacie rycerskiej, odpoczywając po uczcie. Pan zamku zasnął. Nagle zerwał się silny wiatr, który wybił okno. Jego ramy spadły na sztylet, który złapał rycerz. Spojrzał na swą wybrankę i oboje zdecydowali się zabić narzędziem śpiącego władcę. Zbrodni dokonała kobieta.

Gdy Pan zamku umarł, kochankowie w końcu mogli się pobrać. Niestety ich małżeństwo nie było szczęśliwe, gdyż parą targały wyrzuty sumienia. Próbowali je zagłuszyć hucznymi ucztami oraz zabawami, jednak nic nie przynosiło efektów ulgi. Po pewnym czasie rycerz znudził się swą żoną i zapragnął powrotu do swego dawnego życia i wolności. Postanowił zabić więc swą wybrankę tym samym sztyletem, od którego zginął jej mąż.

Rycerz z zamku zrobił miejsce, w którym mogli przebywać rabusie i przestępcy. Pewnego dnia mężczyzna zauważył na zamkowych murach przechadzającą białą Panią. Zorientował się, że to rocznica śmierci jego żony. Kolejny raz biała postać pojawiła się w rocznicę śmierci pierwszego władcy zamku.

Okazało się, że biała Pani to dawna właścicielka zamku. Była uwięziona w ciele zjawy. Można ją było ocalić przez 6 dni raz na 100 lat. Aby to się stało trzeba było zabić jedną żmiję i wyrwać jej klucz. Po 200 latach zjawa odnalazła śmiałka, który obiecał pomóc pokutnicy zaznać spokój.

Zjawił się w nocy w lesie, gdzie zabił za pomocą sztyletu żmiję. Z jej pyska wydobył złote klucze. Ciało żmii zamieniło się w proch. Biała Pani zamieniła się w gołębia i pofrunęła ku niebiosom. Młodzieniec zaś dzięki kluczom dostał się do zamkowych podziemi. Zabrał z nich nieco złota, które uczyniły go bogaczem do życia. W lesie zgubił zaś klucze od podziemi.

Legenda mówi, że osoba która w lesie obok Zamku Homole znajdzie sztylet, będzie świadkiem jego przemiany w klucz do zamkowych podziemi. Tam zaś ukryty jest ogromny skarb.

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.