Wałbrzych: wewnętrzny pożar nasypu nieopodal dworca Szczawienko - Dolnyslaskinfo.pl

Wałbrzych: wewnętrzny pożar nasypu nieopodal dworca Szczawienko

Do niecodziennego pożaru doszło w Wałbrzychu. Wewnątrz nasypu zaczął się palić miał węglowy zmieszany gruntem.
kadr z filmu/ Wyprawy LEONA

Do nietypowego pożaru wewnątrz nasypu kolejowego doszło nieopodal stacji Wałbrzych Szczawienko. Pali się miał węglowy przemieszany z ziemią i kamieniami, a ugaszenie go wcale nie jest takie łatwe. Nie pomogły dwie cysterny z wodą i kilkadziesiąt tysięcy litrów zimnej wody. Obszar nadal płonie, a strażacy z Wałbrzycha robią wszystko, co w ich mocy.

O płonącym nasypie kolejowym znajdującym się obok opuszczonych warsztatów kolejowych poinformował Rafał Romanik, lokalny eksplorator oraz twórca kanału “Wyprawy LEONA”. Autor popularnego kanału na You Tube przyznał, że o tym obszarze informował go jeden z jego widzów. Nasyp w tym miejscu miał znacząco się różnić od otaczających go terenów – trawa była wypalona, a ziemia gorąca i popękana. Ponadto w powietrzu unosił się zapach spalenizny.

Gdyby komuś się wydawało, że pożar węgla w Wałbrzychu, to jakaś błahostka.Pierwsza część filmu:https://youtu.be/lY4E8MylWF0

Posted by Wyprawy LEONA on Monday, June 28, 2021

Eksplorator pojechał na miejsce zbadać teren. Przy użyciu termometru zmierzył temperaturę ziemi, która wyniosła blisko 280 stopni Celsjusza. Wystarczyło wbić tylko kawałek szpikulca, żeby pokazał tak wysoką temperaturę. Co ciekawe skala sprzętu to 300 stopni Celsjusza.

kadr z filmu/ Wyprawy LEONA

Pożar trudny do ugaszenia

Odkrywca niezwłocznie poinformował o zaistniałej sytuacji straż pożarną. Na miejscu pojawiły się dwa wozy strażackie i przystąpiono o ugaszania terenu. Na nic zdało się polewanie obszaru zimną wodą, ponieważ strażacy nawet nie zbliżyli się do źródła pożaru.

Pożar jest skomplikowany do ugaszenia, ponieważ płonie miał węglowy pomieszany z gruntem, którego wewnątrz nasypu jest jeszcze więcej, dlatego do akcji gaśniczej wykorzystano także koparkę, która rozgrzebała nasyp, ułatwiając w ten sposób dostęp do ognia. Woda w kontakcie z rozżarzonym węglem od razu zmieniała się w parę.

Prawdopodobnie przyczyną pojawienia się pożaru był samozapłon węgla w środku nasypu.

>