Poseł Michał Jaros składa wniosek do Najwyższej Izby Kontroli - Dolnyslaskinfo.pl

Poseł Michał Jaros składa wniosek do Najwyższej Izby Kontroli

Ostatnie wydarzenia związane z przypadkowymi wyciekami danych osób piastujących najwyższe stanowiska w państwie, poddały w wątpliwość satysfakcjonujący poziom bezpieczeństwa cybernetycznego w Polsce. Dlatego poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Jaros złożył wniosek do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
fot. NoweMedium/red. Natalia Góraleczko

Wykorzystywanie prywatnych skrzynek mailowych do przekazywania służbowych informacji, przypadkowe wycieki danych czy notoryczne “włamania” na profile społecznościowe polityków poddają w wątpliwość satysfakcjonujący poziom cyberbezpieczeństwa w Polsce, a także bezpieczeństwo przekazywanych informacji o randze państwowej.

Ze względu na ostatni atak hakerski na prywatną skrzynkę szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka, którą – jak się okazało – wykorzystywał w celach służbowych, jeden z dolnośląskich posłów złożył wniosek do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli o podjęcie kontroli uprawnionych centralnych organów administracji rządowej w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego polskiej administracji rządowej.

Czy organy nadzoru zapewniły odpowiednie warunki dotyczące bezpieczeństwa cybernetycznego?

Poseł Michał Jaros na dzisiejszej konferencji poinformował o wystosowaniu wniosku do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Dokument dotyczy podjęcia kontroli uprawnionych centralnych organów administracji rządowej w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego polskiej administracji rządowej.

Składam wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o sprawdzenie tego czy organy nadzoru zapewniły odpowiednie warunki dotyczące bezpieczeństwa cybernetycznego – korespondencji przepływu informacji, dokumentów między najważniejszymi osobami w państwie

– mówi Poseł Michał Jaros

Polityk wskazał, że afera mailowa jest faktycznym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Bezprecedensowy wyciek ze skrzynek prywatnych najważniejszych osób w państwie do celów służbowych umożliwił dostęp do dokumentów nieuprawnionym osobom. Zdaniem Michała Jarosa obecna partia rządząca próbuje przemilczeć i zbagatelizować sprawę.

Transmisja z konferencji dostępna poniżej:

>