Oława: Kobieta chciała "uwolnić" ukochanego z aresztu, sama trafiła za kratki - Dolnyslaskinfo.pl

Oława: Kobieta chciała “uwolnić” ukochanego z aresztu, sama trafiła za kratki

Kłótnia zakochanych zakończyła się na komisariacie. Najpierw do celi trafił agresywny mężczyzna, a nastepnie jego partnerka, która przyjechała po niego pod wpływem alkoholu.
Policja
Policja

Miłość to uczucie, które często odbiera rozum i sprawia, że zakochani nie są w stanie myśleć racjonalnie. Przekonała się o tym mieszkanka Oławy, która postanowiła “uratowa” zatrzymanego przez policję partnera. Popełniła jednak błąd, ponieważ na komisariat przyjechała samochodem, będąc pod wpływem alkoholu.

Zobacz też: Oława: Pięciolatek pozostawiony sam w domu. Konieczna była interwencja Straży Pożarnej

W niedzielę, 15 stycznia policjanci z oławskiej jednostki otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej w jednym z mieszkań. W trakcie wspólnego spożywania alkoholu 31-latka i 30-latek pokłócili się – konieczna była interwencja policji. Mężczyzna zdecydował, że aby nie eskalować konfliktu, najlepszym rozwiązaniem będzie opuszczenie mieszkania.

Zawiadomiła policję, jednak szybko tego pożałowała

Spokój nie trwał jednak długo. Gdy tylko policjanci odjechali, 30-latek wrócił do partnerki i wszczął kolejną awanturę. Był agresywny i wulgarny nie tylko w stosunku do niej, ale również do sąsiadów. Już w momencie zatrzymania mężczyzny jego partnerka próbowała wycofać zgłoszenie, tłumacząc, że zawiadomiła policję z troski o partnera i miłości.

Agresywny 30-latek trafił do policyjnego aresztu. Jego partnera nie dała jednak za wygraną – niedługo później sama pojawiła się na komisariacie. Popełniła jednak karygodny błąd – udała się tam samochodem, nie zważając na fakt, że wcześniej piła alkohol.

Kobieta kierując osobowym Audi, nie zwracając uwagi na znak zakazu ruchu, wjechała „pod prąd” w ul. Kopernika i zaparkowała na miejscach wyznaczonych dla radiowozów. Następnie weszła do budynku komendy żądając spotkania z zatrzymanym partnerem. Zachowanie kobiety wzbudziło zainteresowanie policjantki z Ogniwa Ruchu Drogowego, bowiem nie znała ona okoliczności wcześniejszej interwencji. Policjantka widząc niewłaściwie zaparkowane auto oraz sposób rozmowy kobiety z dyżurnym zrozumiała, że ma do czynienia z osobą nietrzeźwą. Jak się okazało kierująca Audi poruszając się samochodem po ulicach miasta miała w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

asp. Aleksandra Pieprzycka, KPP Oława

Kobieta została zatrzymana do czynności procesowych, a następnie zwolniona. Oznajmiła policjantom, że nie opuści budynku bez partnera. Zachowywała się agresywnie, stwarzała również zagrożenie dla siebie i innych – funkcjonariusze zdecydowali więc o zatrzymaniu jej do wytrzeźwienia. Wbrew swoim oczekiwaniom, nie trafiła jednak do tej samej celi, co ukochany.

Zobacz też: Legnica: Listonoszka w sidłach miłości. Nie roznosiła listów, bo się zakochała