Pierwszy Marsz Równości w Miliczu. To początek tęczowych pochodów przez miasta powiatowe - Dolnyslaskinfo.pl

Pierwszy Marsz Równości w Miliczu. To początek tęczowych pochodów przez miasta powiatowe

To historyczne wydarzenie nie tylko dla Milicza czy Dolnego Śląska, ale także całej Polski. W niedzielę przez liczącą 10 tys. osób miejscowość przeszedł pierwszy Marsz Równości.
Pierwszy Marsz Równości w Miliczu. To początek tęczowych pochodów przez miasta powiatowe/ fot. Tomasz Francukiewicz

To nie tylko pierwszy Marsz Równości w Miliczu, ale także pierwszy tęczowy pochód tak małego miasta w Polsce. 22 maja z niespełna 10 tys. miejscowości zebrały się osoby z Dolnego Śląska, aby zainicjować tego typu marsze przez miasta powiatowe. Celem inicjatywy jest zmiana i ewolucja na rzecz równości, miłości i akceptacji.

“Myślę, czuję, akceptuję” – hasło przewodnie pochodu w Miliczu

Organizatorzy wydarzenia zakładali, że w inicjatywie weźmie udział maksymalnie 100 osób. Przy milickim rynku pojawiło się jednak około 300 osób z Milicza oraz okolic. W tłumie pojawili się także aktywiści z Tęczowego Homokomanda i Babcia Kasia z Warszawy. Wszystkich zaangażowanych w wydarzenie rozgrzewał zespół Podwórkowa Samba Wrocław. Marsz zakończył się piknikiem integracyjnym w pobliżu stacji PKP, dzięki czemu uczestnicy mogli z łatwością dostać się do Wrocławia, Oleśnicy czy Krotoszyna.

Marsz Równości w Miliczu zatytułowano Myślę, czuję, akceptuję i współorganował go jeden z milickich aktywistów Daniel Misiek. Tytuł tęczowego pochodu miał wskazywać, że aby spowodować zmianę społeczną, najpierw należy postawić się w roli osoby, która należy do mniejszości.

Więcej na portalu Miliczinfo.pl [Wywiad] “Myślę, Czuję, Akceptuję”. Milicz najmniejszym maszerującym miastem w Polsce

Bezpieczeństwo podczas marszu zapewniła policja, która na prośbę organizatorów, była bardzo liczna. Ostrożność wzięła się z obawy przed kontrmanifestacją. Finalnie pierwszy tęczowy pochód przeszedł pokojowo.

Nie było łatwo, bo kłody pod nasze nogi leciały z każdej strony, ale na samym końcu uzyskaliśmy naprawdę piękne wydarzenie z mocnym przekazem miłości.

– mówi dla portalu MiliczInfo.pl Daniel Misiek

Źródło: media

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.