Karpacz ma dość czekania. Mieszkańcy zbuntują się przeciwko rządowi? - Dolnyslaskinfo.pl

Karpacz ma dość czekania. Mieszkańcy zbuntują się przeciwko rządowi?

Karpacz to jedna z miejscowości która najbardziej ucierpiała w wyniku restrykcyjnych dla turystyki obostrzeń. Mieszkańcy planują referendum w sprawie zbuntowania się wobec rządowych restrykcji. Czy czeka nas rewolucja?
fot. pixabay.com

Karpacz na skraju załamania

Karpacz to niewielka miejscowość w powiecie karkonoskim. Ze względu na swoje szlaki górskie oraz atrakcje, Karpacz jest jedną z pereł dolnośląskiej turystyki. Chętnie zjeżdżają się tu turyści z całego kraju. Większość mieszkańców żyje tutaj z turystyki – prowadzi pensjonaty, pracuje w hotelach czy utrzymuje się z gastronomii lub handlu pamiątkami. Poza sezonem miasto jest martwe. Wielu mieszkańców pracuje przez cały sezon zimowy po to, by za zarobione pieniądze przeżyć resztę roku.

Ogłoszenie przez ministra Adama Niedzielskiego “kwarantanny narodowej” było dla mieszkańców jak grom z jasnego nieba. Zamknięcie stoków narciarskich oraz hoteli, skumulowanie ferii zimowych w jeden termin oznaczało koniec sezonu zanim ten na dobre się rozpoczął.

Dla Karpacza to tragiczna decyzja, ponieważ teraz większość mieszkańców zostanie pozbawiona zarobku za który mieli przeżyć cały rok.

Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce

Nie ma nic dziwnego w tym, że zdesperowani mieszkańcy podjęli stanowcze kroki. W mieście powstał projekt referendum, które może rozstrzygnąć bezprecedensową w historii pandemii sytuację – czy mieszkańcy Karpacza zdecydują się na wypowiedzenie rządowi posłuszeństwa.

„Czy zgadzasz się na respektowanie nakazów, zakazów i ograniczeń praw i wolności obywatelskich wprowadzonych wbrew ustawom i Konstytucji RP poprzez rozporządzenia Rady Ministrów w związku ze stanem epidemii?”

W ten sposób ma być sformułowane pytanie w nadchodzącym referendum. Jak można się spodziewać, wielu przedsiębiorców oraz beneficjentów karpackiej turystyki odpowie twierdząco.

Inicjatywę referendalną w pełni formalnie zgłosiliśmy już burmistrzowi Karpacza i rozpoczęliśmy zbieranie podpisów. Mamy na to 60 dni, ale myślę, że uporamy się w kilka, bo mieszkańcy Karpacza na własnej skórze odczuwają skutki bezprawnych rozporządzeń. W środę 6 stycznia planujemy Piknik Wolności pod Lipą Sądową (godz. 14) i myślę, że podpisów już będzie dosyć

Wojciech Rynglewski, pełnomocnik referendum

Czy Karpacz stanie się fenomenem na skalę krajową, jeśli mieszkańcy zdecydują się na otwarcie biznesów niezależnie od rządowych obostrzeń?

Wiemy jedno – obywatelskie nieposłuszeństwo w Karpaczu to będzie znaczący cios w rządową strategię walki z pandemią. Czy to możliwe, aby za Karpaczem podążyły inne miasta?

>