Dwoje dzieci jechało na hulajnogach po drodze krajowej nr 36. Mijały je rozpędzone auta - Dolnyslaskinfo.pl

Dwoje dzieci jechało na hulajnogach po drodze krajowej nr 36. Mijały je rozpędzone auta

Dwoje dzieci bez wiedzy rodziców postanowiło pojechać do swojej koleżanki, która mieszka pod Lubinem.
fot. dolnoslaska.policja.gov.pl

Dwoje dzieci w wieku 10 i 12 lat jechało na hulajnogach wśród rozpędzonych aut osobowych i ciężarowych. Nikt jednak nie zgłosił całego zdarzenia funkcjonariuszom. Dopiero przejeżdżający tą droga policjant powiadomił o sytuacji dyżurnego. Sam nie mógł się zatrzymać, ponieważ jechał w drugą stronę i znajdował się na tzw. lubińskim “zakręcie śmierci”.

Na miejscu niezwłocznie pojawili się mundurowi. Jak się okazało, kuzyni mieli bawić się przed domem. Jednak bez wiedzy rodziców postanowili wsiąść do autobusu i udać się do koleżanki, która mieszka pod Lubinem. Przegapili przystanek i nie chcieli czekać na kolejny autobus, dlatego zdecydowali, że pojadą na hulajnodze.

Gdy matka chłopca zauważyła, że nie ma dzieci na podwórku, zadzwoniła na telefon syna, jednak zostawił go w pokoju. Sytuacja skończyła się szczęśliwie.

>