Opiekunowie 3-letniej Hani usłyszeli zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - Dolnyslaskinfo.pl

Opiekunowie 3-letniej Hani usłyszeli zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem

3-letnia Hania była maltretowana przez swoich opiekunów przez całe życie. 9 listopada Lucyna K. oraz Łukasz B. usłyszeli zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za śmierć dziecka odpowie także kurator sądowa.
fot. facebook

Hania zmarła w lutym 2021 r. w szpitalu w Kłodzku. Opiekunowie 3-latki wskazywali, że dziecko zasłabło w wyniku polewania zimną wodą. Miała być to forma kary za zmoczenie łóżka. Matka małej Hani Lucyna K. miała zaprowadzić dziecko do łazienki, umieścić je w kabinie prysznicowej i przez kilka minut polewać lodowatą wodą. Matka i jej konkubent zeznali, że dziewczynka zaczęła opadać z sił, wymiotowała, aż w końcu straciła przytomność.

Sekcja zwłok wykazała jednak poważne obrażenia jamy brzusznej. To w wyniku ciężkiego pobicia przez Lucynę K. i Łukasza B. 3-latka zmarła. Opiekunowie przyznali się do zarzucanego im przestępstwa. Z dalszych ustaleń śledczych wynikało, że Hania była przez całe swoje życie bita po rękach, plecach i innych częściach ciała.

Oskarżeni za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem

9 listopada rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Tomasz Orepuk poinformował, że do sądu okręgowego trafił akt oskarżenia w sprawie 3-letniej Hani. W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że Lucyna K. wraz ze swoim konkubentem Łukaszem B. znęcała się ze szczególnym okrucieństwem fizycznie i psychicznie nad 3-latką w okresie od lipca 2018 r. do 19 lutego 2021 r. – kiedy to działając z zamiarem bezpośrednim dokonali jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Jak wynika z ustaleń śledczych, dziewczynka była zamykana w ciemnym pomieszczeniu, ograniczano jej ilość jedzenia, wyzywali dziecko, krzyczeli i uderzali w różne części ciała. Z zebranego materiału wynika także, że oskarżeni znęcali się psychicznie i fizycznie na najstarszym dziecku.

Oskarżonym Łukaszowi B. i Lucynie K. grozi kara od 12 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Oskarżono także kurator sądową

Lucyna K. ma jeszcze dwie dziewczynki. Jedna ma niespełna dwa lata, a druga dziewięć. Łukasz B. jest ojcem tylko najmłodszej dziewczynki. Z racji przyznania matce renty (lekkie upośledzenie umysłowe) rodzina miała przyznanego kuratora sądowego. Do jego kompetencji należało monitorowanie sytuacji w domu. Prowadzone działania kontrolne nie wykazywały żadnych patologicznych zachowań.

Po śmierci 3-letniej Hani sprawdzono, czy kuratela była sprawowana we właściwy sposób. Jak wynika z analizy dokumentów, kurator bagatelizowała obrażenia widoczne na ciele trzylatki. Tym samym kobietę również objął akt oskarżenia, który trafił do sądu.

Prokurator zarzucił zawodowej kurator sądowej m.in. niedopełnienie obowiązków służbowych, które wynikają z braku właściwej kontroli środowiska rodzinnego Lucyny K., braku współpracy z właściwymi instytucjami, do których uczęszczały dzieci, braku weryfikacji uzyskiwanych informacji o stosowaniu przemocy wobec Hani, a także podawanie nieprawdy w sporządzanej dokumentacji z dozoru.

Kurator sądowej grozi kara więzienia do lat pięciu. 

Źródło: TVN24 Wrocław

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.