Głodziła psa, teraz została za to wyrzucona z pracy - Dolnyslaskinfo.pl

Głodziła psa, teraz została za to wyrzucona z pracy

Zwierzę było głodzone przez mieszkankę Pastuchowa. Teraz sadystka została wyrzucona z pracy, a pies znajduje się pod opieką DIOZ.
fot. ratujemyzwierzaki.pl

Tołdi, bo tak nazywa się piesek, który miał być zagłodzony przez sadystkę z Pastuchowa na szczęście jest już w odpowiednich rękach.

W trakcie interwencji doszło do wręcz makabrycznych scen. Oprawczyni, bo właścicielką jej nazwać nie można, rzuciła psu pustą miskę, na którą zwierzę się wręcz rzuciło. Tołdi praktycznie chciał pożreć metalową miskę.

Katarzyna W. odpowiedziała działaczom Dolnośląskiego Inspektoriatu Ochrony Zwierząt, że akurat skończyła jej się karma. Patrząc jednak na stan zagłodzenia zwierzęcia karmy dla psa w tym mieszkaniu nigdy nie było. Na całe szczęście zwierzę mimo bardzo kiepskiego stanu ma apetyt, a jego układ pokarmowy działa, więc szansa na poprawę jego stanu jest duża. Poniżej dostępne jest video z interwencji DIOZ

Oświadczenie na ten temat wydała też firma, w której była zatrudniona kobieta. Zarząd spółki PKOiP – EKOlogiczni przekazał informację o zwolnieniu kobiety w związku z jej działaniami. Firma argumentowała to tym, że osoba nie podzielająca ich wartości oraz dopuszczająca się takich zbrodni nie może w niej pracować. Spółka przekazała też darowiznę pieniężną na rzecz leczenia Tołdiego.

Dolnośląski Inspektoriat Ochrony Zwierząt zapowiada też złożenie wniosku do prokuratury przeciwko kobiecie. Za zagłodzenie psa karą mogą być nawet 3 lata pozbawienia wolności.

Wszyscy chętni mogą dołożyć swoją cegiełkę do wsparcia Tołdiego mogą to robić na stronie ratujemyzwierzaki.pl. Do tej pory zebrano już ponad 13 tys. zł.

>