"Czekałem na ten dzień ponad 20 lat". Rosjanin przetrzymywany na fermie w Legnicy otrzymał polskie obywatelstwo - Dolnyslaskinfo.pl

“Czekałem na ten dzień ponad 20 lat”. Rosjanin przetrzymywany na fermie w Legnicy otrzymał polskie obywatelstwo

Rosjanin, który przez 23 lata pracował niewolniczo na fermie w Legnicy, otrzymał polskie obywatelstwo. To dla Mikołaja Jerofiejowa ważny dzień.
twitter.com/Jarosław Obremski

W czwartek, w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim Mikołaj Jerofiejow odebrał akt nadania obywatelstwa polskiego. To Rosjanin, który przez 23 lata był zmuszony do niewolniczej pracy na fermie pod Legnicą. Podczas uroczystości marszałek Obremski podkreślił, że nadanie mężczyźnie obywatelstwa potraktował jako priorytetowy obowiązek.

Zobacz: Legnica. Wykorzystywali Rosjanina przez 23 lata. Usłyszeli zarzuty

Rosjanin w rozmowie z mediami wyznał, że na ten dzień czekał ponad 20 lat.

Czekałem na ten dzień ponad 20 lat; jestem szczęśliwy, wreszcie jestem normalnym, wolnym człowiekiem

– powiedział Mikołaj Jerofiejow/ TVN

Przez 23 lata przetrzymywany na fermie w Legnicy

Historia pana Mikołaja ujrzała światło dzienne w jednym z programów “Interwencji”. Mężczyzna przyjechał do Polski w 1989 r. do obsługi Armii Czerwonej, która stacjonowała pod Bolesławcem. Jednak po wyjeździe wojsk radzieckich, postanowił on na stałe zostać w Polsce.

Zatrudnił się na fermie, ale dostał informację, że jednostki mają wyłapywać osoby, które przebywają w Polsce nielegalnie. Wystraszony gospodarz przywiózł Mikołaja do państwa Ś. na fermę drobiu pod Lubinem. Jerofiejew wyznał, że nikt mu nie płacił, pracował po kilkanaście godzin dziennie, był bity, wyzywany i mieszkał w kurniku. Jego dokumenty trzymali oprawcy, a do miasta nie mógł wychodzić. Udało mu się uciec dopiero po 23 latach.

Legnicka prokuratura oskarżyła Jana i Alicję Ś. o handel ludźmi. Za to przestępstwo grozi od 3 do 15 lat więzienia. Oskarżeni nie przyznali się do zarzutów. Proces w tej sprawie jeszcze się nie rozpoczął.

Źródło: Media

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

>