Kryzys wokół Pogotowia Ratunkowego. Czy ratownicy z Oławy zostaną "bezdomni"? - Dolnyslaskinfo.pl

Kryzys wokół Pogotowia Ratunkowego. Czy ratownicy z Oławy zostaną “bezdomni”?

Oławska podstacja Pogotowia Ratunkowego ma poważny problem. Po tym jak ich placówka została usunięta z Oławskiego szpitala, ratownicy stacjonują w remizie, ale i stamtąd będą musieli się wkrótce wynieść. Jeżeli Pogotowie nie znajdzie dla nich odpowiedniego miejsca, grozi im przeniesienie do Wrocławia. Dojazdy do Oławy ze stolicy Dolnego Śląska to ryzyko poważnego kryzysu logistycznego.
Ambulans
fot. pixabay.com

Kryzys w Oławie

Ratownicy z Oławy są częścią Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu, które obejmuje nie tylko miasto Wrocław, ale również okoliczne powiaty, w tym wrocławski gdzie znajduje się właśnie Oława. Pod to miasto i okolice przydzielone są trzy karetki, w tym jedna która stacjonuje w Jelczu-Laskowicach.

Problemy wokół oławskiego pogotowia, jak donosi Gazeta Wyborcza, zaczęły się, kiedy ratowników usunięto ze szpitala, gdzie dotychczas mieli swoją siedzibę. Powodem takiej decyzji miała być reorganizacja szpitala ze względu na pandemię COVID-19. Sprawę rozwiązano tymczasowo dzięki starostwu powiatowemu, które znalazło dla ratowników miejsce w remizie straży pożarnej. Ale to nie załatwiło sprawy, ponieważ ratownicy będą musieli się stamtąd wyprowadzić najpóźniej do 31 sierpnia, ponieważ od września budynek ma być remontowany.

Jako że wciąż niejasna jest sytuacja w kwestii powrotu ratowników do szpitala, sprawa zaczyna być kryzysowa, ponieważ bez żadnego rozwiązania ratownicy staną się “bezdomni” z początkiem września. Po cichu mówi się, że awaryjnym rozwiązaniem miałoby być przeniesienie ich do Wrocławia, ale to oznaczałoby komunikacyjną katastrofę.

Ratownicy musieliby dojeżdżać do chorych w Oławie aż z Wrocławia

Po pierwsze, według unijnych norm, ratownicy w miejscowości takiej jak Oława powinni pojawić się na miejscu zdarzenia nie później, niż w ciągu 8 minut. Poza samą Oławą – do 15 minut. W przypadku dojazdu z Wrocławia, takie czasy będą nieosiągalne. Przeprowadza do stolicy województwa to również spore utrudnienie dla samych ratowników, którzy w większości mieszkają w gminie Oława, przez co musieliby dojeżdżać codziennie do Wrocławia.

Wydłużenie czasu oczekiwania na karetki oraz chaos logistyczny mogą doprowadzić do tragedii. Jak rozwiąże się sprawa oławskiego pogotowia? Czasu jest coraz mniej.

>