Uciechów: Zachowanie sąsiada uratowało mężczyźnie życie. Wypadek mógł zakończyć się tragedią [Nagranie] - Dolnyslaskinfo.pl

Uciechów: Zachowanie sąsiada uratowało mężczyźnie życie. Wypadek mógł zakończyć się tragedią [Nagranie]

Natychmiastowa reakcja uratowała mężczyźnie życie. Dzięki postawie sąsiadów udało się przywrócić 40-latkowi przytomność. Zobacz nagranie.
Zachowanie sąsiada uratowało mężczyźnie życie. Wypadek mógł zakończyć się tragedią/ fot. Ratownictwo medyczne – łączy nas wspólna pasja

Pan Paweł wykonywał prace wokół domu uszkodzoną szlifierką. Niedziałający sprzęt spowodował zwarcie, a mężczyzna został porażony prądem – krzyknął, osunął się na ziemię i stracił przytomność. Gdyby nie zachowanie sąsiadów, historia zakończyłaby się tragedią…

Szybka reakcja uratowała mężczyźnie życie

Krzyk mężczyzny usłyszeli mieszkańcy sąsiedniego domu, który zamieszkiwał pielęgniarz i instruktor pierwszej pomocy – Piotr Policzkiewicz. Wraz z żoną niezwłocznie rzucili się do pomocy poszkodowanemu. Sytuacja została uchwycona przez kamerę monitoringu.

Na nagraniu widać moment porażenia prądem. Chwilę później pielęgniarz wraz z żoną przystępują do udzielania pierwszej pomocy. Kobieta biegnie po apteczkę pierwszej pomocy oraz defibrylator AED i przekazuje je mężowi. Na wideo można zaobserwować kolejnych sąsiadów i zatrzymującego się kierowcę autobusu, którzy także spieszą z pomocą.

Po około 12 minutach od wypadku na miejsce przyjechało pogotowie. Dzięki szybkiej reakcji, po przyjeździe ratowników, mężczyzna już oddychał i był przytomny. Ratownicy zabrali go do szpitala na badania, skąd wyszedł jeszcze tego samego dnia. Dziś jest zdrowy.


Historię szczegółowo opisuje Piotr Policzkiewicz wskazując, że był to szczęśliwy przypadek:

Dzień 1 rozmawiam z sąsiadem który szlifuje , oczyszcza z rdzy słupki pod swoje ogrodzenie. Muszę dojechać szlifierkę bo ma przebicie, po tej robocie idzie od razu do kosza Kilka chwil później listonosz przynosi mi Na Ratunek nr 3/2022( dzięki za artykuł” oparzenie elektryczne – postępowanie ratownicze”

Wracając do historii. Piękne słoneczne lipcowe popołudnie z żoną przykrywamy basen ogrodowy nagle słyszymy krzyk k…a ała biegniemy zobaczyć co się stało widzimy mężczyzna lat ok. 40 leży nie daje oznak życia szlifierka kątowa tańczy wokół niego. Pierwsza myśl… mówił mi o uszkodzonej szlifierce

Porażenie prądem nie mamy przy sobie telefonu przecież został w domu, krzyczę do żony “weź telefon i apteczkę”( ta zbiegiem okoliczności została wyjęta z auta i leży na środku podjazdu). Jednak córka poszkodowanego, dziewczynka około 10 lat przynosi mi telefon, podaje, patrzy na ojca nie dającego oznak życia. Szok dla nas wszystkich – dzwonię nr 112 operator … przedstawiam się Piotr pielęgniarz z tej strony zgłaszam porażenie prądem mężczyzna około 40 lat zatrzymanie krążenia… proszę czekać… połączę z pogotowiem i znowu porażenie prądem NZK mężczyzna lat 40. Wołam do żony kochanie przynieś AED (tak mam było w aucie) żona wcześniej wyniosła je do domu … czas płynie … po około 2 minutach AED już jest

Przyklejam elektrody … odsunąć się trwa analizowanie …. odsunąć się ..nacisnąć migający przycisk … wyładowanie … rozpocznij reanimację…… uciskam myślę o dziewczynce, córce, mówię do żony zajmij się nią weź do domu zadzwoń do żony sąsiada może nie przeżyć ….. jest ciężko stres.

Mimo prawie 25 lat doświadczenia to prawie rodzina , sąsiad , przyjaciel ktoś bardzo bliski… Wiem BLS.. mam ambu , AED .. super rytm do defibrylacji … strzelam … wyładowanie … kontynuuj reanimację uciskam , mocno w tempie ” Stayin’ Alive”, nie wiem ile to trwa słyszę gwizdki….. odsiecz uff…. Policja ( dziękuję funkcjonariuszom) i słyszę …. kurwa nawet my nie mamy takiego sprzętu …. kilka minut później przyjeżdża ambulans … moi przyjaciele , znajomi , odsiecz, ufff nareszcie.

Wiele lat wcześniej razem z nimi dzieliłem los , pracowałem, pełniłem służbę , niosłem nadzieję… Robota świetnie wykonana .. poszkodowany przytomny w logicznym kontakcie, zorientowany co do miejsca i czasu… trochę zaniepokojony o los córki, ta została objęta troskliwą opieką i czekała na przyjazd mamy u nas w domu.

Jak by się to skończyło gdyby nie kilka zbiegów okoliczności , to oceńcie sami. Informacja o uszkodzonej szlifierce, artykuł w “Na ratunek” i w końcu AED które było pod ręką. Powiem wam moi drodzy przyjaciele.. gość umarł o 14:12 a około 22:00 podziękował , że żyje.

Szczególne podziękowania dla zespołu P z Dzierżoniowa oraz dla funkcjonariuszy Policji którzy przybyli z pomocą. Przyjedźcie do mnie na kawę, AED będzie wasze. W ten sposób podziękuję Wam za służbę i mam nadzieję, że będziecie gotowi do niesienia pomocy w każdych przypadkach.

Wielkie dzięki dla operatora nr 112 i 999, za wasz profesjonalizm, brak zbędnych pytań i szybką reakcję.

Szczególne podziękowania dla córki poszkodowanego… jako 10 latka wykazała się ogromną odwagą ratując życie własnego taty, była opanowana, cierpliwa, zdyscyplinowana , ale także śmiertelnie przerażona.

Akcja ratunkowa pozostawia wiele do życzenia, to wiem. Będzie wielu krytyków, czemu to, a nie tamto. Pamiętajcie jednak korzystałem z algorytmu BLS, choć moja żona kiedyś przeszła szkolenie (certyfikat już stracił ważność) nigdy nie brała udziału w prawdziwym zdarzeniu, ja skromny pielęgniarz , pasjonat, edukator, master off …. byłem sam, kierowca busa pomagał jak mógł, moja żona ogarnęła wentylację workiem samorozprężalnym i opiekę nad dziewczynką ( mega trudna sprawa zwłaszcza, że to ona zadzwoniła do mamy dziewczynki i poinformowała ją o wypadku)…. Człowiek żyje

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.