"Nie dajecie kasy, blokujemy pasy" - krzyczą protestujący pod Amazonem - Dolnyslaskinfo.pl

“Nie dajecie kasy, blokujemy pasy” – krzyczą protestujący pod Amazonem

Dzisiaj rozpoczął się protest pracowników oddziału Amazona pod Wrocławiem. Manifestujący domagają się godnych płac za ciężką pracę i odpowiednich warunków pracy. Ciężarówki wypełnione przesyłkami nie opuszczą dzisiaj terenu firmy.
fot. PAP

Amazon jest światowym gigantem internetowej sprzedaży. Jak wynika z raportu Brand Finance Global 500 wartość marki Amazon w 2020 roku wzrosła o 17,5 proc. do rekordowych 220,8 mld USD. Washington Post doniósł także, że firma na całym świecie zatrudnia już ponad milion pracowników.

Nie od dziś trwa także dyskusja na temat praw pracowniczych w firmie, wyśrubowanych norm i warunków pracy w organizacji. Od lat są one poddawane krytyce nie tylko przez samych pracowników, ale również organizacje zajmujące się kontrolą standardów oraz przez niezależnych ekspertów.

Pracownicy Amazona na Bielanach Wrocławskich zarzucają firmie zawyżone normy pracy, dehumanizujące traktowanie oraz brak respektowania potrzeb pracowników. Z tych powodów zdecydowali się na blokadę magazynu Amazona. Manifestujący domagają się godnej płacy za wykonywane obowiązki, szczególnie w tym trudnym okresie pandemii.

Okres Covid-19 to np. dla firm wysyłkowych czas większego zysku, jednakże często nie przekłada się to na większe wynagrodzenia pracowników.

Organizatorzy protestu wskazują, że:

Nie dość, że Amazon postanowił w tym roku nie podwyższać płac większości pracowników w Polsce, to wypłacił nam najniższe od lat premie świąteczne. Dopiero po globalnej, masowej mobilizacji oraz akcjach pracowników w magazynach, Amazon zaproponował nam dodatkowy bonus świąteczny. Polską załogę po raz kolejny potraktowano jednak jak tanią siłę roboczą. Dostaliśmy mniej niż połowę kwoty wypłacanej w zachodnich krajach: w Polsce 600 zł, a w innych krajach 300 euro. 

Dlatego dzisiaj manifestujący chodzą po przejściu dla pieszych przy wjeździe do zakładu, aby ciężarówki wypełnione przesyłkami nie mogły opuścić terenu firmy.

W swoim manifeście zaznaczają, że ich celem jest 2000 zł dla każdego szeregowego pracownika Amazon:

Domagamy się 2000 zł dla każdego szeregowego pracownika Amazon! Jesteśmy kluczowymi pracownikami, dostarczającymi w pandemii niezbędne produkty głównie do Europy Zachodniej. Co dostajemy w zamian? Firma dorobiła się na nas fortuny i po raz kolejny jesteśmy traktowani jak tania siła robocza. Zarabiamy znacznie mniej, a ceny w innych krajach są niewiele niższe. Żywność jest w Polsce o 30 proc. tańsza niż w Niemczech i tylko o 25 proc. tańsza niż w Hiszpanii. Żyje nam się źle, a powodem są takie firmy jak Amazon, który nie płaci nam tyle, ile nasza praca jest warta. To dyskryminacja.

List otwarty do Jeffa Bezosa

Pracownicy już wielokrotnie skarżyli się na warunki pracy w niniejszej korporacji. 30 kwietnia 2020 r. OZZ Inicjatywa Pracownicza wystosowała list otwarty, do Jeffa Bezosa (dyrektor generalny Amazon) oraz Stefano Perego (kierownik odpowiedzialny za magazyny w Europie), dotyczący zmiany podejścia do pracownika. Wszyscy podpisani pod listem chcą utrzymania podwyżek, dłuższych przerw przez cały rok, a nie tylko w okresie pandemii, a także wstrzymania na stałe negatywnych notatek za normy.

Inicjatywę wspierają również posłowie i europosłowie

Dzisiaj poseł Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk napisała na swoim profilu na Facebooku:

W pełni popieram żądania protestujących! Wraz z parlamentarzyst(k)ami z całego świata, w tym 10 z Polski, podpisałam list do Jeffa Bezosa, w którym domagamy się sprawiedliwego podziału zysków, godnych płac dla pracowników i uczciwego płacenia podatków przez Amazon.

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>