Gala PunchDown 5 we Wrocławiu: Nie udało się wybudzić Artura "Walusia" Walczaka ze śpiączki - Dolnyslaskinfo.pl

Gala PunchDown 5 we Wrocławiu: Nie udało się wybudzić Artura “Walusia” Walczaka ze śpiączki

Mężczyzna trafił do szpitala w stanie krytycznym po kontrowersyjnej gali tzw. slapfightingu we Wrocławiu. Od tamtego czasu przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej. Jak donoszą media, nie powiodła się próba wybudzenia zawodnika.
Waluś Punchdown 5
fot. media, YouTube

Tragedia podczas gali slapfightingu

Do feralnej walki doszło w ramach gali TOTALbet PunchDown 5 we wrocławskim klubie P1. To właśnie wtedy Dawid “Zaleś” Zalewski zadał decydujący cios Arturowi “Walusiowi” Walczakowi. Powalony mężczyzna stracił przytomność, a na miejsce wezwano karetkę. Według doniesień, “Waluś” miał czekać ponad 30 minut na interwencję medyków. Sprawą przygotowania odpowiedniego zaplecza medycznego imprezy zajmuje się prokuratura.

Walczak trafił do szpitala w stanie krytycznym. W skutek uszkodzeń mózgu zdecydowano o wprowadzeniu go w śpiączkę farmakologiczną. Jak relacjonuje Gazeta Wyborcza, 12 listopada podjęto próbę wybudzenia mężczyzny, co nie przyniosło oczekiwanego skutku.

Slapfighting to konkurencja, w której dwóch zawodników staje naprzeciw siebie, i wymierza sobie ciosy w twarz. W odróżnieniu od klasycznych sztuk walki, uczestnicy biją się turowo nie chronią swoich głów przed nadchodzącymi ciosami. Zawodnicy slapfightingu są szczególnie narażeni na kontuzje, w tym na uszkodzenia mózgu. Przyjmowanie ciosów z siłą jaką dysponują topowi fighterzy jest bardzo szkodliwe dla zdrowia. Dyscyplina wzbudza wiele kontrowersji.

Źródło: Media

Więcej z Dolnyslaskinfo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

>