Tajemnicze miejsca na Dolnym Śląsku. Te legendy przyprawią o dreszcze - Dolnyslaskinfo.pl

Tajemnicze miejsca na Dolnym Śląsku. Te legendy przyprawią o dreszcze

Dolny Śląsk może pochwalić się sporą liczbą zamków, pałaców czy opuszczonych kościołów. Niektóre z obiektów przyprawiają o dreszcze, ponieważ legendy miejskie mówią, że właśnie tam znajdują się upiory.
zamekgrodno.pl

Dolny Śląsk to region pięknych, majestatycznych zamków i pałaców, a także opuszczonych kościołów i miejsc nawiedzanych przez upiory, białe damy, a nawet diabła. Czy warto zobaczyć te miejsca na własne oczy?

Mauzoleum grobowe rodziny Hoffmeister 

Obiekt przyprawi niejednego turystę o dreszcze. Niedaleko Głogowa pochowano Augusta Hoffmeistera oraz jego małżonkę Gertrudę. Mężczyzna był właścicielem przedwojennej fabryki pieców, płytek podłogowych i materiałów budowlanych. Zmarł w 1926 r., a jego żona 7 lat później.

Mauzoleum położone jest w Biechowie – wsi którą ostatni mieszkańcy opuścili w 2003 r. Miejscowość została wysiedlona z powodu Huty Miedzi Głogów. Lokalne opowieści głoszą, że wieczorami wokół mauzoleum słychać głosy. Warto je jednak odwiedzić, ponieważ to jedno z niewielu miejsc, które wciąż przypomina o Biechowie.

wikimapia.org

Pałac samobójców w Glince

O pałacu wisielców lub samobójców krąży wiele legend. Lokalni mieszkańcy mówią, że na terenie budynku znajdował się cmentarz samobójców. Ludzie masowo odbierali sobie życia wieszając się na drzewach przypałacowego ogrodu.

Według legend, od tamtego czasu, klątwa przyciąga kolejnych samobójców. Druga teoria mówi, że jeśli właścicielem obiektu został mężczyzna to zaraz popełniał samobójstwo. Klątwa nie została jednak nigdy potwierdzona, jednak gdy zapadnie zmrok, miejsce przyprawia o dreszcz.

Zobacz: Co kryje “Pałac samobójców” w Glince? Sprawdzili to pasjonaci zjawisk paranormalnych

history-hunters.pl

Zamek Grodziec i czerwony upiór

Czerwony upiór to legendarny już duch, który straszy na zamku. Zjawa ma postać szkieletu rycerza ubranego w zbroję i purpurową opończę. Duch błądzi po zamkowych komnatach i straszy. Z XIX-wiecznych zapisów wynika, że zjawa objawiała się już w czasach Piastów legnickich.

Z uwagi na burzliwą historię zamku trudno określić, którym z właścicieli jest pojawiający się upiór. Legenda głosi, że zjawa pojawiła się po raz ostatni w latach 70. XX wieku. Zobaczył go zamkowy kustosz Mieczysław Żołądź:

Kilka lat temu urządziłem w pustej jeszcze wówczas sali rycerskiej wystawę moich obrazów – relacjonował – sam nocowałem obok w małym sklepionym lamusie, służącym niegdyś za areszt. Trapiły mnie dziwne, niespokojne sny… Widziałem ciąg zamkowych komnat, przez które przesuwał się bezgłośnie jakiś wyniosły cień, który zbliżywszy się, przybrał postać rycerza w długim, krwistej barwy płaszczu zarzuconym na zbroję. Zjawa ta weszła do komnaty rycerskiej, zbliżyła się do ściany, na której wisiał obraz przedstawiający pejzaż zamkowej góry – uniosła zakutą w żelazo prawicę i… obudził mnie brzęk tłuczonego szkła. Zerwałem się z posłania i otworzyłem drzwi do sali rycerskiej. Zanim jednak znalazłem w ciemnościach kontakt, upłynęła krótka chwila, w czasie której słyszałem wyraźnie odgłos ciężkich kroków oddalających się przez zamkową sień. Zapaliłem światło. Obraz widziany we śnie leżał wśród odłamków rozbitego szkła, a ciężkie dębowe drzwi prowadzące do sieni były uchylone

– Hanna Widacka: Czerwony Upiór z Grodźca

Dom Diabła

Tak zwany dom diabła znajduje się na uboczu Przedmościa Świętego – niewielkiej miejscowości na Dolnym Śląsku. Jest to opustoszały budynek z czerwonej cegły, który służył za dom kolejowy.

Legenda głosi, że miejsce to jest nawiedzane przez samego diabła. Sama miejscowość jest także silnie związana z postacią diabła. Mówi się, że na wsi znajdują się niebezpieczne torfowiska, które może przekroczyć tylko diabeł. Inni twierdzą, że w okolicy domu z czerwonej cegły pojawia się postać samego diabła.

Mystery Hunters

Zamek Grodno

Zamek Grodno znajduje się w samym sercu Zagórza Śląskiego w malowniczej północnej części Gór Sowich na górze Choina (450 m n.p.m.). Oprócz pięknych widoków i architektury, turystów przyciągają duchy pojawiające się na tych terenach. Zamek uchodzi za najbardziej nawiedzony taki obiekt w Polsce.

W zamku straszy kilka duchów, jednak najbardziej znanym jest postać kasztelanki – morderczyni. Legenda głosi, że w średniowieczu obiekt ten należał do kasztelańskiej rodziny. Marzeniem zamożnego kasztelana było godne wydanie swojej 13-letniej córki za mąż, a idealnym kandydatem był ponad 60-lat starszy baron. Serce Małgorzaty zdobył jednak ubogi giermek, którego ojciec nie akceptował. Zmuszona do małżeństwa z baronem Małgorzata, postanowiła zepchnąć męża w przepaś z zamkowych murów.

Świadkiem całego zajścia był ojciec, który w ramach kary kazał wsadzić Małgorzatę do lochu, przykuć ją łańcuchami i pozostawić na śmierć głodową. Od tej pory nieszczęśliwa 13-latka błąka się po zamku. Podobno w ciepłe, letnie wieczory słychać jej lament, po czym zjawa wbiega na zamkową wieżę i rzuca się w przepaść.

zamekgrodno.pl
>